niedziela, 7 grudnia 2014

Dzień jak każdy inny. *Piekielne Dobro*

   -Dziękuję, do widzenia.  - Uśmiechnęła się do taksówkarza i odebrała resztę z pieniędzy, które mu dała. Wyciągnęła plecak z bagażnika i stanęła przed małym, trochę zniszczonym motelem. Chłodny wiatr targał jej włosy, które i tak wyglądały jakby nie czesała ich tydzień, bujna brązowa szopa na głowie, tak zawsze je określała. Przygładziła je dłonią i ruszyła w stronę wejścia do budynku, rozglądając się  czy nikt jej nie śledzi. Powoli dostawała paranoi na tym punkcie. Od tygodnia nie zauważyła niczego niepokojącego wokół niej, ale to tylko cisza przed burzą, świadoma tego nigdy nie traciła czujności. Głęboko odetchnęła i pchnęła dłonią drzwi motelu, zaraz po tym otuliło ją ciepłe powietrze niosące ze sobą zapach wysuszonych kwiatów i wilgoci. Weszła do małej recepcji połączonej z holem. Ściany pokrywała błękitna farba, która w niektórych miejscach odpadała. Środek budynku wyglądał jeszcze mniej imponująco niż z zewnątrz. Ale Aiko się tym nie przejmowała, w końcu spędzi tu tylko jedną noc, jak w każdym innym mieście. Nigdzie nie została dłużej niż na dwie noce. Wieczna ucieczka, to jest jej życie.
Podeszła do lady gdzie stał stary mężczyzna, wyglądał na zmęczonego. "Pewnie siedzi tu od rana." przeszło jej przez myśl. Spojrzała na zegarek na nadgarstku, który wskazywał 22:30. Podróż trwała dłużej niż myślała. Zazwyczaj przemieszczała się pociągami, czasem latała samolotami, za to latem podróżowała na pieszo. I tak od czterech lat. Starszy pan uśmiechnął się do niej uprzejmie.
-Słucham, czego panienka potrzebuje? - Oczy mężczyzny jarzyły się srebrem, tak jak myślała, dobrze trafiła. Szeroko się uśmiechnęła i wyjęła złoty medalik z gwiazdą o czterech ramionach, podsunęła go do staruszka, otworzył szerzej oczy, w których zobaczyła błysk zrozumienia.
-Bezpiecznego noclegu, nikt nie może wiedzieć, że tu jestem. - Powiedziała stanowczym tonem, którego używała rzadko, ale przeważnie działał. Wyglądała wtedy na pewniejszą siebie niż w rzeczywistości jest, i tego chciała. Mężczyzna tylko kiwnął głową w wystukał coś na klawiaturze komputera. Po chwili wręczył jej kluczyk.
-Na końcu holu jest winda, wejdzie tam panienka i wciśnie guzik bez numeru. - polecił i wrócił do pracy.
Dziewczyna zabrała medalik z lady, po czym włożyła do kieszeni czarnych jeansów, ścisnęła klucz w dłoni i ruszyła przez hol, w którym coraz wyraźniej można było wyczuć smród psów. Doszła do windy i wcisnęła guzik, rozbrzmiał głośny pisk rozsuwających się drzwi. Niepewnie weszła do środka, ściany małego pomieszczenia pokrywały lustra. Spojrzała w jedno z nich. Na twarzy widniały rumieńce wywołane chłodem. Spojrzała na rozcięcie pod wargą, które nie wyglądało już tak źle jak jeszcze tydzień temu. Rany po chochlikach zawsze goiły się najgorzej, ta miała już jakieś dwa tygodnie. Weszła wtedy do podejrzanego klubu nocnego, z nadzieją, że znajdzie tam jednego z wilkołaków. Niestety jak na złość to małe piekielne stworzenie rzuciło się na jej twarz zostawiając szramę od dolnej wargi po sam koniec podbródka.
Potrząsnęła głową by pozbyć się niepotrzebnych myśli i spojrzała na tarczę z guzikami. Na każdym był jakiś numer, no prawie każdym, wcisnęła pusty przycisk, czekając aż winda ruszy, jednak tak się nie stało. Usłyszała skrzypnięcie, lustro za nią rozsunęło się pokazując ukryte przejście. Zawahała się, jednak po chwili ruszyła przed siebie. Otworzyła dłoń i spojrzała na brelok z numerem pokoju, 13. Spojrzała n pierwszą parę drzwi z numerem 7. Zdziwiło ją to. Nie widziała nigdzie wcześniejszych numerów. Wzruszyła ramionami i poszła dalej. Doszła do pokoju numer 13 i zatrzymała się przed nim.
Usłyszała za sobą dźwięk otwieranych drzwi, błyskawicznie się odwróciła. Jej oczom ukazał się młody mężczyzna, brązowo-złote oczy wyglądały jakby się paliły, a czarne jak smoła włosy nachodziły mu na oczy.
-Dawnośmy się nie widzieli! - Uśmiechnął się do dziewczyny, w jego oczach pojawił się, znany jej, niebezpieczny błysk.


                                                            -----------------------
Dziękuję za dobrnięcie do samego końca, mam nadzieję, że jest w miarę interesujące.
Proszę o komentarze i uzasadnioną krytykę! :)

3 komentarze:

  1. Zapowiada się naprawdę interesująco! Niecierliwie oczekuję na rozwinięcie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem szczerze, że bardzo ciekawe :3 Są błędy, ale Ja błędy też robię, więc się nie czepiam...
    Jedyne do czego mogę się przyczepić to to, że krótkie... :/ Jednak i tak fantastyczne >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zauważysz jakiś błąd to powiedz mi o nim :) Wtedy go poprawię i nie zrobię w przyszłości :3
      Dziękuję bardzo. :)

      Usuń