-Niemożliwe. - Jęknęła z frustracją, Cała nadzieja na ucieczkę opuściła Aiko. Zatrzasnęła za sobą drzwi i oparła się o nie plecami, próbując wymyślić jakiś plan.
Jeżeli wróci do holu, hybryda pewnie spróbuje ją złapać, a jeżeli zostanie to jest ryzyko, że Tomoe upora się z Duszą i ruszy na poszukiwanie jej. Nagle jej myśli przerwał przerażający wrzask zmieniający się w wycie rozpaczy.
-Reszta stada! - Przestała się zastanawiać. Jak mogła zapomnieć o Wilkołakach, które zamieszkiwały ten motel? Są teraz w ogromnym niebezpieczeństwie. Być może jest więcej ofiar niż staruszek, któremu pachołek Tomoe odciął głowę. Rozejrzała się dookoła, dopiero teraz uświadomiła sobie, że nie ma plecaka, musiała zostawić do przed drzwiami pokoju. Uderzyła pięścią w drzwi, miała tam broń. Jedyną broń.. Kolejny wrzask zmusił ją do działania. Szarpnęła za klamkę a drzwi uderzyły z impetem o ścianę. Błyskawicznie przebiegła przez korytarz i wybiegła przy recepcji. Zatrzymała się z przerażaniem, tego najbardziej się obawiała, że będzie więcej bestii. Co najmniej trzy demony - Zwierzołaki z paszczami pełnymi ostrych zębisk, ciałami powyginanymi w nierealny sposób, lepką sierścią i niektórymi organami wychodzącymi na wierzch, zaczęły warczeć i charczeć. Z drugiej strony, tuż przy ścianie stał młody Wilkołak, wyglądał na jakieś 14 lat, z przerażeniem patrzył na ciało recepcjonisty, nad którym stała hybryda, Aiko wiedziała że ta mieszanka człowieka i demona ma jakąś nazwę, ale w tym momencie nie zastanawiała się nad tym.
Chłopiec był blady i cały się trząsł, Aiko nie była pewna czy to on jest właścicielem krzyku, który słyszała. Jednak nie miała zbyt dużo czasu na zastanawianie się nad tym. Musiała wydostać stąd jakoś chłopca. Prawdopodobnie kiedy tylko spróbuje podejść do Wilkołaka demony, w najlepszym wypadku, zaczną wyć i czekać na rozkazy swojego pana, za to w najgorszym rzucą się na nich z zamiarem zabicia.
W momencie kiedy zdecydowała się pobiec do chłopca, coś rozbiło szyby przy wejściu do budynku, głośny huk i białe światło ogłuszyło dziewczynę. Skuliła się przykrywając rękoma głowę.
-Strażnicy! - To było ostatnie słowo, które zdążyła zarejestrować. Słuch miała lepszy niż niektóre Wilkołaki, więc tak głośny dźwięk pozbawił Aiko przytomności.
***
David, jak co wieczór, siedział w małej bibliotece i czytał jedną z Ksiąg Niebieskich. Jego obowiązkiem było spamiętać każdy wers tam zapisany. Niezbyt uśmiechało mu się zapamiętywanie pięciuset stron tekstu, a to w tylko jednej księdze. Na półkach przy zachodniej ścianie, solidnie i równo poustawiane, stało kolejnych trzynaście tomów zasad, historii i wiedzy Aniołów z tysiącleci ich istnienia.
Pomieszczenie było przesiąknięte zapachem starych książek i kurzu, co dodawało temu miejscu ciepła. Chłopak rozłożył się na skórzanym fotelu, zaczynał bolec go kręgosłup od tych trzech godzin siedzenia i czytania czegoś co w ogóle go nie interesowało. Przeczesał palcami blond włosy, po czym pomasował kciukami skronie. Odłożył księgę na stolik pełen dokumentów, kubków po kawie i talerzy. Zgramolił się z siedzenia i ruszył do drzwi, zza których dało się słyszeć stłumioną rozmowę jego przyjaciół. Drzwi otworzyły się z głośnym skrzypnięciem.
-Musimy coś z tym zrobić, ten dźwięk doprowadza mnie do szału. - Spojrzał z pretensją na dwójkę młodych ludzi siedzących na kanapie przed kominkiem. Dziewiętnastoletni chłopak trzymał w objęciach młodszą od siebie o trzy lata, rudowłosą dziewczynę.
Michael, najlepszy przyjaciel Davida, znają się od trzeciego roku życia, od tamtej pory są nierozłączni. Chłopak o brązowych włosach, błękitnych oczach, wydajnych kościach policzkowych i widocznym zarysie szczęki, większość dziewczyn mówiła, że jest piękny, z czym David nie potrafił się zgodzić.
A dziewczyna przytulająca się do Michaela to Samanta - przyrodnia siostra Davida. Ich rodziny przyjaźniły się od dawna, dlatego kiedy chłopak stracił rodzinę w wyniku napadu Demonów w czasie Wielkiej Wojny, rodzice Sam przygarnęli go pod swój dach i wychowali jak własne dziecko.
Cała trójka pracowała jako Boscy Strażnicy, pilnowali by każda Mityczna istota trzymała się wyznaczonych zasad.
-Skoro tak ci to przeszkadza, to rusz cztery litery do jakiegoś sklepu i naoliw to. - Samanta wyplątała się koca i ramion Michaela, wstała i podeszła do brata, ścisnęła palcami jego biceps. - Przecież jesteś taki silny i w ogóle super, więc zrób to. - W srebrnych oczach dało się zobaczyć, że podpuszcza brata, jak zwykle lubiła robić.
- Sam mogłabyś prze... - W połowie wypowiedzi Michaela zaczął dzwonić alarm, cała trójka błyskawicznie się podniosła. - Cholera. - Wymruczał niebieskooki i pobiegł do gabinetu, Samanta i David za nim. W dużym pomieszczeniu, na ścianie wisiała ogromna interaktywna mapa świata, Michael dotknął palcem w miejscu gdzie błyszczała czerwona dioda. Na wyświetlaczu pojawiła się mapa miasteczka, w którym mieszkają. Na niebiesko zaznaczono miejsce gdzie teraz się znajdują, a kawałek dalej, na czerwono, gdzie muszą się udać. Pod mapą widniał napis "Atak na motel Wilkołaków. Demony się zbudziły. ~Centrala."
-Sami, Michael bierzcie broń, ruszamy natychmiast. - Kiwnęli tylko głowami i wybiegli z pokoju. David wciąż patrzył na mapę i uśmiechał się. Uwielbiał takie akcje, adrenalina i ryzyko, dwie rzeczy, które najbardziej kochał. Po kilku sekundach ruszył do swojego pokoju po broń. Po wejściu do małego pomieszczenia, gdzie panował chaos i bałagan, skierował się do dużej szafy i otworzył drzwi. Jego oczom ukazał, się dobrze mu znany, arsenał różnorodnej broni. Od noży przez miecze, aż do broni palnej. Wyciągnął pas do broni, zawiesił go na biodrach i zaczął wkładać w jego kieszenie sztylety do rzucania i dwa małe pistolety. Skończywszy wyszedł z pokoju zatrzaskując za sobą drzwi. Pozostała dwójka czekała już na niego przy wyjściu.
Bez słowa wybiegli z mieszkania, nie przejmując się zamknięciem go na klucz. Wsiedli do auta stojącego przed budynkiem, Michael na miejscu kierowcy, jego przyjaciel obok, a Samanta z tyłu. Ruszyli z piskiem opon. W czasie drogi David związał włosy, tuż przy karku i wyprostował się w oczekiwaniu na walkę. Z podniecenia nie mógł usiedzieć w miejscu, z niecierpliwością czekał aż zanurzy ostrze w ciele któregoś z demonów.
Po trzech minutach dojechali na miejsce, wyskoczyli z pojazdu.
-Zrobimy trochę hałasu? - Zapytał Dav z podejrzanym uśmiechem. Sam klasnęła w dłonie i pokiwała entuzjastycznie głową, tak samo jak brat kochała walkę, a jeszcze bardziej kiedy robili "wielkie wejścia", zawsze ją to bawiło.
Chłopak wyciągnął z pasa pistolety i kiwnięciem głowy, kazał przyjaciołom iść w stronę drzwi. Po kilku sekundach rozległ się dźwięk wystrzału, a szyby w oknach roztrzaskały się na milion kawałków. Do ich uszu dobiegło głośne wycie i ryk zmieniający się w charczenie. W tym samym czasie Sam zdjęła łuk z pleców, który rozbłysł oślepiającym, niebiesko-białym światłem. Michael błyskawicznie doskoczył do pierwszej bestii i odciął jej głowę, która wydała urwany jęk i padła na ziemie. To samo stało się z następną dwójką. Kiedy światło zaczęło znikać, oczom Strażników ukazało się bezgłowe ciało mężczyzny, młody chłopak klęczący na końcu holu i nieprzytomna dziewczyna leżąca na podłodze.
Usłyszeli pisk zmieniający się w wrzask bólu, Samanta pobiegła w stronę, z której dobiegał dźwięk, za ladą recepcji. Zwinnie wskoczyła na blat i spojrzała w dół z obrzydzeniem. Reszta ciała Humana - hybrydy demona i człowieka, rozpływała się we własnym kwasie.
-Samozniszczenie. - Powiedziała i zeskoczyła z blatu, spojrzała na przyjaciół, którzy oniemiali patrzyli na leżącą dziewczynę.
-Wy też.. to czujecie? - Zaczął David. Michael jako pierwszy się otrząsnął i ruszył do nieprzytomnej.
-Cz-czym ona jest? - Powiedziała Samanta drżącym głosem. Razem z bratem stała w bezpiecznej odległości.
Cała trójka czuła na skórze mrowienie, coś czego nie czuli od bardzo dawna, z czym wiązały się najgorsze wspomnienia.
___
Komentujcie, oceniajcie, krytykujcie! Do następnego rozdziału :)
-Cz-czym ona jest? - Powiedziała Samanta drżącym głosem. Razem z bratem stała w bezpiecznej odległości.
Cała trójka czuła na skórze mrowienie, coś czego nie czuli od bardzo dawna, z czym wiązały się najgorsze wspomnienia.
___
Komentujcie, oceniajcie, krytykujcie! Do następnego rozdziału :)
Jejku ^^
OdpowiedzUsuńNaprawdę ładnie piszesz ;)
Historia jest bardzo ciekawa i pełna akcji, co lubię, więc już nie mogę doczekać się kolejnej notki.
Powodzenia w dalszym pisaniu :)
Dziękuję. :3
Usuń